Klasa Pani Hass z 1964 roku
w Liceum Ogólnokształcącym, Milicz, Polska
Uaktualizowano:
12 grudnia 2009


Menu 1:
(Strona główna:)

Index z głównej

Klasa Hass z LO Milicz

LO w Miliczu

Jan Pająk

Wiesław Sakałus


(Biografie uczestników 11 klasy naszego LO:)

Anna Bielecka

Andrzej Celejowski

Irena Ciesielska

Danuta Chałupka

Jan Defratyka

Krystyna Dyla

Lidia Eisler

Wiesława Hołówko

Anna Kasperowicz

Krystyna Kownacka

Zuzanna Kubiszyn

Krystyna Łakoma

Maryla Maciejowska

Duklana Miga

Halina Mrozek

Zbigniew Nęcki

Teresa Niedziela

Jan Pająk

Julian Partyka

Irena Płócienniczak

Wiesław Sakałus

Irena Sawczenko

Krystyna Skomra

Emilia Sozańska

Roman Sperzyński

Zofia Twarda

Władysława Urbańska




Menu 2:
(Też na tej witrynie:)

Index z głównej

Klasa Hass z LO Milicz

LO w Miliczu

Jan Pająk

Wiesław Sakałus

Objaśnienia

Milicz

Wrocław

Wszewilki

Stawczyk

Rosyjska klawiatura

Replikuj

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony





Menu 3:
(Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

fortunecity.com/timevehicle

milicz.fateback.com

i.1asphost.com

anzwers.org/free/wroclaw

propulsion.250free.com

totalizm.nazwa.pl

energia.sl.pl




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na Menu 4.)


Witam na stronie internetowej rocznika 1964 absolwentów klasy Pani Hass z Liceum Ogólnokształcącego w Miliczu.


Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Zamiast wstępu:

       W dniu 5 czerwca 2004 roku, w Liceum Ogolnoksztalcacym w Miliczu odbylo sie spotkanie bylych uczniow klasy Pani Hass jacy ukonczyli ta szkole dokladnie 40 lat wczesniej. Moje imie jest Jasiu i ja jestem jednym z 32 uczniow owej klasy. W dniu spotkania moje mysli byly z reszta naszej klasy. Niestety, osobiscie nie moglem uczestniczyc w owym spotkaniu, z uwagi na odleglosc jaka dzieli Wellington w Nowej Zelandii, gdzie obecnie zamieszkuje, od Milicza w Polsce. Chcac jednak jakos uczestniczyc w spotkaniu, postanowilem wykonac niniejsza strone internetowa. Strona ta bedzie jakby moim uczestniczeniem w spotkaniu na odleglosc. Z pomoca reszty naszej klasy, postaram sie w niej opisac historie klasy Pani Hass, dotychczasowe dzieje poszczegolnych jej uczniow - czyli kazdego z nas, najciekawsze wydarzenia jakie nas spotkaly, a takze ciekawostki i atrakcje samego Milicza. (Ciekawostki Milicza juz obecnie mozna przegladac na odrębnej stronie o Miliczu.)
* * *
Kiedy nadszedl czas naszego pozegnania, pamietam, ze umawialismy sie iz jesli zechcemy ponownie byc razem, wystarczy abysmy popatrzyli na uklad gwiazd "oriona" jakie formuja charakterystyczna lopatke na niebosklonie (gwiazdy te widac nawet z Nowej Zelandii). Niestety, nasz coraz slabszy wzrok, oraz owa ogromna liczba ciemnych chmur jakie ostatnio gromadza sie nad nasza planeta, uniemozliwiaja nam owe spotkania w gwiazdach. Czas wiec abysmy gwiazdy zastapili internetem. Niech niniejsza strona stanie sie miejscem naszych nastepnych spotkan. Mam nadzieje ze strona ta stanie sie linkiem fizycznym pomiedzy nami, oraz uzupelnieniem linku duchowego jaki posiadamy z uwagi na nasza wspolna przeszlosc.
* * *
Chociaz zycie kazdego z nas moze wygladac "codziennie", faktycznie to reprezentujemy soba ponad 1000 lat ludzkiej historii. Wszakze ukonczylismy liceum ponad 40 lat temu. Niniejsza strona jest wiec nie tylko naszym osobistym linkiem, oraz ciekawostka dla naszych najblizszych i znajomych, ale takze odzwierciedleniem codziennej historii ostatniego polwiecza naszej planety. Ma ona wiec nie tylko znaczenie uczuciowe i osobiste, ale takze historycze i naukowe. Byc moze ze w przyszlosci stanie sie ona przedmiotem naukowych studiow oraz wzorcem dla innych. Wszakze pokazuje losy znacznej grupy ludzi, ktorych polaczylo braterstwo wspolnej nauki przez 4 lata.
* * *
W dniu 1 wrzesnia 1960 roku zaczynalismy wszyscy nauke w owczesnej 8 klasie Liceum Ogolnoksztalcacego w Miliczu. Mielismy wowczas po 14 lat. Na poczatku bylo nas 46. Z liczby tej do czasu ukonczenia liceum wykruszylo sie 14 uczni, tak że do 11 klasy chodziło nas już tylko 32. (Odnotuj, że owa liczba 32 klasowiczów nie jest równoznaczna z liczbą absolwentów rocznika 1964, bowiem okolo czterech z nas niestety nie zdało matury). Z tego, w chwili pisania niniejszej strony (tj. 7 lipca 2004 roku) przy zyciu zostalo nas jedynie 27. Oto lista wszystkich uczestników naszej końcowej klasy licealnej, wraz z listą tych jacy odłączyli się od nas po drodze, ale ciągle utrzymują z nami kontakty. Przytoczone też są zgrubne losy kazdego z nas:


#A2. Więcej naszych grupowych zdjęć (szczególnie tych z 1964 roku) można oglądnąć na stronie lo.htm:

       Nasz dawny wygląd sprzed około pół wieku, a także nasze zdjęcia grupowe z czasów szkolnych, zaprezentowane zostały na starych zdjęciach zestawionych na odrębnej stronie o nazwie lo.htm - Nasze Liceum. Aby przenieść się na tamtą stronę wystarczy kliknąć na niniejszy zielony link albo też uruchomić ją z początka "Menu 1" gdzie jest linkowane pod nazwą LO w Miliczu. Dwa nasze zdjęcia z 2004 roku pokazane też zostały na odrębnej stronie Wieśka Sakałusa.
* * *
       Zauważ że można zobaczyć powiększenie danej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą fotografie. Ponadto wiekszość tzw. browserow ktore obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.
* * *
       Jeśli zaś ktoś życzy sobie aby przesunąć daną fotografię, znaczy aby przemieścić ją w inne miejsce ekranu, wówczas powinien uczynić co następuje: (1) kliknąć na nią aby spowodować jej pojawienie się w odrębnym okienku, (2) zmniejszyć wymiary tego odmiennego okienka (z danym zdjęciem) poprzez "złapanie" myszą jego prawego-dolnego narożnika i przesunięcie tego narożnika w górę-lewo aby otrzymać rozmiar tego odrębnego okienka jaki sobie życzysz mieć (odnotuj że kiedy raz zmniejszysz już rozmiar pierwszej takiej fotografii, wówczas wszelkie następne kliknięte ilustracje pojawią się już w owych zmniejszonych rozmiarach - chyba że je ponownie powiększysz w taki sam sposób), a następnie (3) przemieść to odmienne okienko z ilustracją w miejsce strony internetowej w którym zechcesz je oglądać. (Aby je przemieścić złap je myszą za ten niebieski pasek na jego górnej krawędzi). Odnotuj też, że jeśli przesuniesz (suwakiem) tekst tej strony kiedy go czytasz, owo odrębne okienko z dodatkowym rysunkiem nagle zniknie. Aby je ponownie przywrócić w nowe położenie strony musisz kliknąć na jego "ikonkę" (nazwę) w najniższej części ekranu.


Część #B: Aby móc być w kontakcie, konieczne jest włączenie swego emaila do treści tej strony:

      

#B1. Jeśli komuś z koleżanek lub kolegów zawieruszyły się adresy reszty naszej klasy, ja mam je wszystkie i mogę je dosłać na życzenie:

       W miarę jak nasz wiek się zwiększa, martwe rzeczy coraz częściej płatają nam figle. Gdyby więc się zdarzyło że komuś z naszej klasy zaginą adresy do reszty z nas, wówczas proszę do mnie napisać (najlepiej szybki email), lub zadzwonić, zaś ja chętnie doślę lub przedyktuję te adresy. Moje dane kontaktowe podane są w punkcie #20 z części #C poniżej na tej stronie.


#B2. Dlaczego mimo wszystko warto dodać swój email do wykazu kontaktów z niniejszej strony:

       Każdy z nas wchodzi obecnie w raczej nietypowy okres życia. Odejście na emeryturę i nagłe odzyskanie całego tego wolnego czasu, układanie sobie własnego życia przez nasze dzieci, pojawienie się starczych dolegliwości, konfrontowanie naszej śmiertelności, filozoficzne rozważania i dylematy typu "a co potem", itd., itp. Oczywiście, w takich czasach dobrze jest utrzymywać więzi ze swoimi dawnymi kolegami z roku. Wszakże oni są w dokładnie tej samej co my sytuacji. Konfrontują oni też dokładnie te same co my dylematy, kłopoty, uczucia, dolegliwości, problemy, obawy, zapytania, itp. Naprawdę warto więc dodać swój email lub inny kontakt do wykazu kontaktów z tej strony. Warto też napisać jakiś email do tych z naszych dawnych kolegów, których kontakt został już poniżej przytoczony. Wszakże w kupie wszystko przychodzi raźniej.
       Tak się jakoś składa, że jako jeden z nielicznych naukowców na świecie dokonywałem badań tego czym w nadchodzącej sytuacji wielu z nas zacznie teraz szczególnie się interesować. Wszakże moja teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji wykazuje jednoznacznie że poza naszym "światem fizycznym" istnieje jeszcze jeden ukryty "przeciw-świat" zapełniony unikalną substancją posiadającą cechy "płynnego komputera". Wyniki swych badań opublikowałem aż na kilku powszechnie-dostępnych stronach internetowych. Aczkolwiek tzw. pewność i przekonanie to coś co każda osoba musi wypracować oddzielnie sama dla siebie, być może iż naukowy materiał dowodowy jaki zdołałem zgromadzić okaże się przydatny dla znajdowania odpowiedzi na pytania i dylematy jakie obecnie konfrontujemy. Ponadto ów materiał dowodowy dostarcza podstawy do ewentualnego podjęcia konstruktywnej i pozbawionej uprzedzeń dyskusji. Dlatego, tak na wszelki wypadek, przytaczam tutaj linki do najważniejszych z owych stron z materiałem dowodowym. Oto one: soul_proof_pl.htm, god_proof_pl.htm, immortality_pl.htm (szczególnie patrz tam punkt #D5).


#B3. Nie bójmy się włączyć swego emaila do niniejszej strony:

       Żyjemy w czasach szerzenia publicznych panik oraz wzajemnego straszenia się. Politycy straszą nas wojnami, ekonomiści - kryzysami, medycy - pendemiami, telewizja - oszustwami emailowymi, itp., itd. Nic dziwnego że ci z nas co mają czas aby oglądać dzisiejsze programy telewizyjne mogą posądzać iż emaile są największym złem jakie nastało na Ziemi od czasów bibilijnych plag.
       Zapewne nie muszę jednak tutaj wyjaśniać, że owo straszenie w telewizjach o rzekomych niebezpieczeństwach publicznego podania swego emaila, jest wysoce wyolbrzymiane. Wszakże jedyne co nam wówczas zagraża to że ktoś niepowołany wyśle nam email. W takim jednak wypadku wcale NIE musimy na email ten odpowiadać. Z mojego prywatnego doświadczenia wynika, że jedynym faktycznym niebezpieczeństwem jakie na nas sprowadza publiczne podanie swego emaila, jest że ktoś może nam wysłać zdjęcie jakiejś nagiej piękności, zaś my musimy potem gęsto się tłumaczyć swojej żonie - jeśli to przy niej przypadkowo otworzymy taki email. Inne emailowe niebezpieczeństwa jakie często opisują w telewizji, takie jak np. tzw. "spam" (czyli otrzymywanie emaili od nieznanych nam osób), czy "scam" (czyli próby oszustów najróżniejszych maści aby emailowo namówić nas np. na zainwestowanie naszych pieniędzy w jakimś nieistniejącym banku czy przedsięwzięciu z Afryki), są zupełnie niegroźne - jeśli tylko używamy zdrowego rozsądku przy czytaniu otrzymywanych emailów oraz jeśli trzymamy się zasady aby nigdy NIE otwierać załączników które przyszły z emailami nieznanych nam osobników.
       Rzeczywistość w sprawie emailów faktycznie jest taka, że podobnie jak wszystko inne, owszem emaile i internet też mają swoje wady - jednak są równocześnie wysoce użyteczne. Wszakże pozwalają one utrzymywać kontakt szybko, tanio i wygodnie w sytuacjach kiedy normalnie nie pozwoliliśmy sobie na pozostawanie w kontakcie. Pozwalają one także wymieniać łatwo informacje i uzgodnienia, udostępniać innym nasze zdjęcia, opisy, dane i dowcipy, oraz dokonywać dziesiątków innych działań bardzo na czasie w naszej sytuacji. Wszystko zaś co nam potrzeba abyśmy mogli tak trzymać się razem, to poumieszczać nasze adresy emailowe na tej stronie - tak aby inni z naszego roku mieli możność aby do nas napisać.
       Warto tutaj też wspomnieć, że jeśli ktoś faktycznie boi się jawnego podania na tej stronie swego prywatnego adresu emailowego, lub jeśli posiada jedynie email do pracy którego jego pracodawca zabrania używać w celach prywatnych, wówczas ciągle istnieje jeszcze inne wyście. Mianowicie, każdy może wyrobić sobie specjalny "darmowy" adres emailowy - który daje się potem przeznaczyć wyłącznie do publicznego użytku i do opublikowania na tej stronie. Wszakże w internecie istnieją serwery które rzeczywiście za darmo wszystkim chętnym oferują własny adres emailowy. Jeśli zna się język angielski, wówczas adres taki można dla siebie założyć nawet na najlepszym z takich darmowych serwerów - który ma adres gmail.com (ja sam też używam ten właśnie email). Natomiast jego niemal równie dobry polski odpowiednik ma adres poczta.wp.pl. Po wejściu na taki serwer (np. poprzez kliknięcie na powyższy jego zielony adres) wystarczy wypełnić mały formularz i już się ma swój własny darmowy adres internetowy. Adres ten potem można opublikować już bez obaw na niniejszej stronie - tak aby za jego pośrednictwem utrzymywać kontakt z resztą naszego roku.
       Powinienem też dodać, że swój własny adres emailowy można również posiadać i używać nawet jeśli NIE ma się komputera czy internetu w domu. Wszakże wówczas można wysyłać i odbierać emaile z tzw. "cyber cafe" (ewentualnie z komputera w pracy). W Nowej Zelandii taka "cyber cafe" kosztuje $5 za godzinę, zaś słyszałem że w niektórych miastach Polski godzina użycia internetu kosztuje w "cyber cafe" zaledwie 3 złote. Szczerze mówiąc, to ja również nie mam dostępu do internetu we własnym domu, a wszelkie potrzeby internetowe zaspokajam sobie właśnie za pośrednictwem takiej "cyber cafe". Do dzieła więc ci z kolegów i koleżanek, którzy NIE podali mi jeszcze swoich emailów do umieszczenia na niniejszej stronie. Pozakładajmy więc sobie wreszcie te adresy, prześlijmy je do umieszczenia na tej stronie (po mój adres patrz punkt #69 w "części #C" poniżej), oraz zacznijmy się ze sobą kontaktować nieco częściej niż dotychczas.


Część #C: Imienne informacje i kontakty jakie posiadamy na temat poszczególnych z nas:

      

    #1. Ś.p. Wojciech Bancarzewski:
       Niestety, Wojciech odszedl od nas, padajac ofiara zawału. Jego grób znajduje się na Cmentarzu Komunalnym w Miliczu.

Fot. 1.

Fot. #1: To zdjęcie zostało wykonane w 1995 roku. Pokazuje ono następujących uczestników klasy Pani Hass: (tylni rząd - od lewej) Julian Partyka, Ś.p. Wojciech Bancarzewski, Jan Defraftyka, Zbigniew Nęcki; (przedni rząd - od lewej) Krystyna Dyla, Zofia Twarda, Ś.p. Anna Zarakowska, Władysława Urbańska, Danuta Chałupka. Widać więc na nim osoby, jakich zdjęcia obecnie są już trudne do zdobycia. Przykładowo Ś.p. Wojciech Bancarzewski widoczny jest w tylnim rzędzie jako drugi od lewej.

    #2. Anna Bielecka (po mężu Bohn):
       Losy rzucily Anne do Poznania, gdzie obecnie mieszka. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (061) 823-70-77.

Fot. #2.

Fot. #2: Jest to Oficjalna fotografia zbiorowa uczestników zjazdu z dnia 5 czerwca 2004 roku. Fotografia ta wykonana została przy drzwiach wejściowych do naszego liceum. Ciekawe czy jestesmy w stanie rozpoznać każdego z tego zdjęcia? Anna (Bielecka) Bohn jest na nim trzecia od lewej w drugim rzędzie (Miedzy Milką i Zuzią stojącymi jako pierwsza i druga osoba od lewej z pierwszego rzędu).

    #3. Andrzej Celejowski:
       Losy rzucily Andrzeja do Warszawy, gdzie mieszka w chwili obecnej. Mozna z nim sie tam skontaktowac pod numerem telefonu (022) 67-68-651 (po 21) lub (0) 507-360-784, lub pod emailem apaolo@wp.pl.

Fot. #6 (b).

Fot. #3: Zdjęcie pokazuje (od lewej): Roman Sperzyński, Andrzej Celejowski, Jan Defratyka, Julian Partyka.

    #4. Danuta Chałupka (po mężu Curyłło):
       Losy rzucily Danute do Sycowa, gdzie obecnie mieszka. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (062) 785-26-26.

Fot. #4.

Fot. #4: Danuta (Chalupka) Curyłło (trzecia od lewej). Zdjęcie pokazuje (licząc od lewej): Krystyna Dyla, Zofia Twarda, Danuta Chałupka, Anna Bielecka, Zuzanna Kubiszyn, Władysława Urbańska.

    #5. Ś.p. Wiesław Cygal:
       Niestety, Wieslaw odszedl od nas, padajac ofiara raka. Jego grób znajduje się na cmentarzu komunalnym we Wrocławiu Osobowice.

Fot. #5: Ś.p. Wieslaw Cygal (fotografii Wieśka ciagle nam brakuje).

    #6. Jan Defratyka:
       Zaraz po ukończeniu ogólniaka Janek poszedł do Oficerskiej Szkoły Wojsk Inżymnieryjnych we Wrocławiu. Po drugim roku zrezygnował z przyszłości w armii. Po powrocie z wojska ożenił się. Jego żona jest nauczycielką w szkole szpitalnej. Mają syna i dwie córki. Losy rzucily Janka do Krosnic, gdzie mieszka do dzisiaj. Swoją karierę zawodową związał z budownictwem. W trakcie pracy skończył wieczorowe studia na Politechnice Worcławskiej, Wydział Budownictwa. Pracował w trzech zakładach budownictwa. Zaczynał od majstra budowy, a skończył na zastępcy dyrektora do spraw technicznych. W 1993 roku odszedł na rentę z powodów zdrowotnych. Pasjonuje się sportem. Przez kilkanaście lat był prezesem Klubu Sportowego w Krośnicach. Mozna z nim sie tam skontaktowac pod numerem telefonu (071) 38-46-234.

Fot. #6.

Fot. #6: Jan Defratyka (zdjęcie z lipca 2004 roku).

    #7. Krystyna Dyla (po mężu Tysiak):
       Losy pozwolily Krystynie pozostac w Miliczu, gdzie mieszka do dzisiaj. Po ukończeniu liceum pracowała początkowo przez 2 lata w TEXIMie, a potem przez następne 37 lat w PREFBECIE. W swojej karierze zawodowej przeszla przez wszystkie stanowiska w księgowości, zaczynając od kasjerki a kończąc na kierowniczce działu. W 1984 roku otrzymała srebrną oznakę "Zasłużonej dla Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych". Ma trzy córki. Od 2001 roku na emeryturze. Uwielbia książki, szczególnie Kraszewskiego. Posiada ogromną bibliotekę. Namiętnie rozwiązuje krzyżówki. Mozna się z nią skontaktowac pod numerem telefonu (071) 38-32-356.

Fot. #7.

Fot. #7: Krystyna (Dyla) Tysiak. Zdjęcie wykonane około 1985 roku.

    #8. Lidia Eisler (po mężu Patalas):
       Losy rzucily Lidie do Glogowa, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (076) 832-22-11.

Fot. #8.

Fot. #8: Lidia (Eisler) Patalas (druga od prawej). Zdjęcie pokazuje (od lewej): Krystyna Dyla, Krystyna Łakoma, Władysława Urbańska, Lidia Eisler, Zofia Twarda.

    #9. Wiesława Hołówko (po mężu Zdobylak):
       Losy pozwolily Krystynie pozostac w Miliczu, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (071) 38-41-490.

Fot. #9.

Fot. #9: Wiesława (Hołówko) Zdobylak (pierwsza od lewej). Zdjęcie pokazuje (od lewej): Wiesława Hołówko, Krystyna Łakoma, Krystyna Dyla, Emilia Sozańska, Zofia Twarda.

    #10. Anna Kasperowicz (po mężu Pytlińska):
       Losy rzucily Anne do Kalisza, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (062) 753-16-43.


Fot. #10.

Fot. #10: Fotografia całej klasy Pani Hass, wykonana w 1964 roku. Na zdjęciu tym widać m.in. Panią Helenę Hass - stoi ona ubrana na ciemno oparta o kłodę drzewa pomiędzy Krystyną Łakomą i Emilią Sozańską (dokładnie nad jej głową widać mnie, tj. Jana Pająka, mówiącego coś do Milki Sozańskiej). Anna (Kasperowicz) Pytlińska jest na niej widoczna z lewej górnej strony jak stoi z kwiatkiem w ręku poniżej na prawo Zbigniewa Nęckiego, z Kazimierzem Kuczkowskim powyżej jej głowy zaglądającym przez ramię Haliny Mrozek. Najbliżej obiektywu jest przykucnięta Teresa Niedzielska.

    #11. Krystyna Kownacka (po mężu Piskozub):
       Po ukończeniu liceum Krystyna rozpoczęła pracę w administracji spółdzielczości wiejskiej. Tam też przepracowała następnych niemal 35 lat, przechodząc na emeryturę w 2001 roku. W trakcie kariery zawodowej otrzymała kilka odznaczeń z miejsca pracy. W 1965 roku wyszła za mąż i zamieszkała w Miliczu, w domu w którym mieszka do dzisiaj. Ma jedną córkę, obecnie (w 2004 roku) po studiach pedagogicznych. Córka ta pracuje w byłym liceum swojej mamy jako nauczycielka biologii. Krystyna ma dwie wnuczki i jednego wnuka. Zięć jest lekarzem. Pasją Krystyny są wnuki. Dużo czasu spędza na działce. Lubi zwierzęta i jej maskotką jest ulubiony pies "Misiu". Uwielbia też spacery po przegu morza, stara się więc spędzać wczasy nad morzem. Jest peła życia i przy dobrym zdrowiu. Można się z nią skontaktowac pod numerem telefonu (071) 38-40-692.

Fot. #11.

Fot. #11: Krystyna (Kownacka) Piskozub. (Fotografia z 1986 roku - Krystyna wygląda na niej dokładnie tak jak ją pamiętamy z liceum!)

    #12. Zuzanna Kubiszyn (po mężu Kulik):
       Losy rzucily Zuzanne do Kalisza, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (062) 753-64-71.

Fot. #12.

Fot. #12: Zuzanna (Kubiszyn) Kulik (druga od prawej). Zdjęcie pokazuje (od lewej): Emilia Sozańska, Krystyna Łakoma, Zuzanna Kubiszyn, Władysława Urbańska.

    #13. Ś.p. Kazimierz Kuczkowski:
       Niestety, Kazik odszedl od nas, majac wypadek ze spadachronem podczas szkolenia w Wyzszej Oficerskiej Szkole Wojsk Zmechanizowanych we Wroclawiu. Jego grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Barkowie - ok. 8 km na południowy-zachód od Żmigrodu.

Fot. #13.

Fot. #13: Ś.p. Kazimierz Kuczkowski. Zdjęcie wykonane 5 grudnia 1963 roku.

    #14. Krystyna Łakoma (po mężu Ignasiak):
       Losy rzucily Krystyne do Ostrzeszowa, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (062) 730-27-19 lub (0) 602-136-487.

Fot. #14.

Fot. #14: Krystyna (Lakoma) Ignasiak. Zdjęcie wykonane około 1963 roku.

    #15. Maryla Maciejowska (po mężu Łabanowska):
       Losy rzucily Maryle do Ruciane-Nida, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (087) 42-311-03.

Fot. #15: Maryla (Maciejowska) Łabanowska (jej zdjęcia ciągle nam brakuje).

    #16. Duklana Miga (po mężu Piskorska):
       Losy rzucily Maryle do Ruciane-Nida, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (071) 375-26-02 (od 8 do 15).

Fot. #16.

Fot. #16: Duklana (Miga) Piskorska (druga po lewej). Zdjęcie wykonane 7 września 2002 roku. Pokazuje (w kolejności twarzy od lewej) Krystyna Dyla, Duklana Miga, Zofia Twarda (ta trochę z tyłu), Władysława Urbańska (ta z przodu), Danuta Chałupka, Julian Partyka (widać tylko część twarzy), Pan Brzuszek (ten z wąsami), Hanka Bielecka.

    #17. Halina Mrozek:
       Losy rzucily Halinę do Wrocławia, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (071) 357-05-97.

Fot. #17: Halina Mrozek (jej zdjęcia ciagle nam brakuje)

    #18. Zbigiew Nęcki:
       Losy rzucily Zbyszka do Wrocławia, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna z nim sie tam skontaktowac pod numerem telefonu (071) 350-99-95.

Fot. #18.

Fot. #18: Zbigniew Necki (w środku). Zdjęcie pokazuje (od lewej): Roman Sperzyński, Zbigniew Nęcki, Wiesław Sakałus.

    #19. Teresa Niedzielska (po mężu Szmachaj):
       Losy rzucily Teresę do Bydgoszczy, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (052) 322-45-55.

Fot. #19: Teresa (Niedzielska) Szmachaj (jej zdjęcia ciagle nam brakuje).

    #20. Jan Pająk:
       Po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego w Miliczu, przez następne 6 lat studiowałem na Wydziale Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej. (Na tym samym roku co Roman Sperzyński.) Potem od 1970 aż do 1982 roku pracowałem jako wykładowca na tej samej Politechnice. W 1974 roku obroniłem swój doktorat i uzyskałem oficjalny tytuł "doktora nauk technicznych". W 1982 roku wyemigrowałem do Nowej Zelandii. Obecnie mieszkam na przedmieściu Wellington, czyli stolicy Nowej Zelandii (przedmieście to nazywa się "Petone"). Aż do 23 września 2005 roku wykładałem tam komputeryzację na miejscowej Politechnice, lokalnie nazywanej "Weltec" - skrót of "Wellington Institute of Technology". Jednak od czasu utraty owej pracy pozostaję tam bezrobotnym. Na dodatek tamtejsze prawa są tak sformułowane że zgodnie z nimi NIE nalezy mi się zasiełk dla bezrobotnych - całe więc szczęście że kiedy pracowałem zaoszczędziłem sobie trochę grosza. Wyjątkiem w tym moim długim bezzasiłkowym bezrobociu był jednak 2007 rok - kiedy zostałem zaproszony do Korei Południowej na stanowisko Profesora Nauk Komputerowych uniwersytetu w Suwon. (Wykaz przedmiotów jakie m.in. tam wykładałem zawarty jest na stronie pajak.fateback.com - powtórzonej również pod adresem pajak.6te.net.) Tak więc całe swoje życie zawodowe byłem naukowcem. Za swoje największe osiągnięcia naukowe uważam (1) opracowanie teorii wszyskiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji (KDG), oraz (2) filozofii zwanej totalizm, a także (3) wynalezienie rodziny dyskoidalnych statków międzygwiezdnych zwanych magnokraftami - szczególnie zaś wynalezienie (4) zasady działania "magnokraftu trzeciej generacji" który po zbudowaniu będzie działał jako wehikuł czasu (w ten sposób pozwalając ludziom na osiąganie nieśmiertelności poprzez powtarzalne cofanie ich do lat młodości za każdym razem kiedy dożyją oni do wieku starczego). Za istotne swe osiągnięcie życiowe uważam również (5) wynalezienie i rozpracowanie zasady działania tzw. komory oscylacyjnej (która po zbudowaniu będzie urządzeniem napędowym dla "magnokraftów" i dla "wehikułów czasu"), oraz (6) wynalezienie i rozpracowanie tzw. ogniwa telekinetycznego (które po zbudowaniu będzie generowało elektryczność na zasadzie będącej odwrotnością zjawiska tarcia - znaczy tak jak tarcie spontanicznie konsumuje ruch i generuje ciepło, owa odwrotność tarcia spontanicznie konsumuje ciepło otoczenia a generuje ruch). (W sprawie badań rozwojowych nad "magnokraftem" i nad "komorą oscylacyjną" w 1986 roku zwróciłem się nawet oficjalnie do Instytutu Technologii Budowy Maszyn Politechniki Wrocławskiej aby pozwolili mi otworzyć przewód habilitacyjny i napisać rozprawę habilitacyjną na temat tych napędów przyszłości - po szczegóły patrz punkt #22 w podrozdziale A4 z tomu 1 monografii [1/4].) Z kolei zdarzeniem które najbardziej mnie cieszy, było (7) ustalenie że poprawność zasady działania mojego "wehikułu czasu" została potwierdzona w Biblii (patrz tam wersety 20:1-11 z Drugiej Księgi Królewskiej - naukowo zinterpretowane w punkcie #D5 ze strony immortality_pl.htm). Podczas formułowania swojej filozofii totalizmu odkryłem także, że za każdym upartym trendem i zdarzeniem losowym ukrywa się jakieś prawo moralne lub zjawisko moralne. Stąd owe wysoce spektakularne trendy nieustannych wzlotów i upadków jakie w życiu doświadczałem, zainspirowały mnie do odkrycia i opisania tzw. "pola moralnego" (tj. niewidzialnego pola podobnego do grawitacji które oddziaływuje siłowo na każde nasze działanie, w tym i na proces myślenia, podejmowania decyzji, mówienia prawdy, itp.). Jedno z następstw działania "pola moralnego" jakie odkryłem, nazwane (8) "przekleństwo wynalazców", opisane jest m.in. w punkcie #G3 strony eco_cars_pl.htm. Moje burzliwe losy życiowe pełne odkryć, wynalazków, wzlotów, oraz upadków, nieco szerzej opisane zostały na stronie z notką biograficzną pajak_jan.htm. Przy końcu owej strony pajak_jan.htm zawsze też podane są moje najaktualniejsze dane kontaktowe. Oto owe dane kontaktowe jakie były ważne w czasach najnowszej aktualizacji niniejszej strony (odnotuj jednak że jeśli minie sporo czasu od owej aktualizacji, wówczas dane te mogą utracić swą ważność). Emaile: janpajak@gmail.com, oraz jpajak@poczta.wp.pl. Adres pocztowy: Dr Jan Pająk, P.O. Box 33250, 5046 Petone, New Zealand. Telefon domowy: (00) 64-4 5694820, gdzie (00) to wyjście na centralę międzynarodową (w niektórych krajach może być inne niż 00), 64 to numer Nowej Zelandii, 4 to numer Wellington (w obrębie Nowej Zelandii trzeba go wykręcać jako 04 oraz trzeba pominąć numery które go poprzedzają), zaś 5694820 to numer telefonu do naszego mini-mieszkania w Wellington. Odnotuj przy tym, że czas w Nowej Zelandii jest około 12 godzin wcześniejszy niż czas w Polsce, oraz że moja żona nie zna języka polskiego.


Fot. #20.

Fot. #20: Jan Pająk. Fotografia dla dowodu osobistego wykonana w dniu 19 lipca 2004 roku. Oddaje ona relatywnie dobrze mój obecny wygląd.

Fot. #20(b)

Fot. #20(b): Jest to jedna z dwóch fotografii niektorych uczestników naszej klasy, wykonanych podczas spotkania prywatnego jakie miało miejsce w Miliczu w dniu 5 lipca 2004 roku - obie owe fotografie są pokazane na stronie sakalus_wieslaw.htm. Fotografia ta wykonana została w domu Władysławy (Urbańskiej) Ograbek, w trakcie czytania wierszy Wiesława Sakałusa. Na zdjęciu tym ujęci zostali (licząc od lewej ku prawej): Emilia Sozańska (tu widoczna z profila), Julian Partyka (tylko częściowo widoczny nad głową Emilii), Władysława (Urbańska) Ograbek, Sue Dawood (żona Jana Pająka), Jan Pająk (ten właśnie zapisujący sobie jakąś informację), Wiesław Sakałus (czytający wiersze), Krystyna (Dyla) Tysiak (uważnie słuchająca).

    #21. Julian Partyka:
       Losy pozwolily Julianowi pozostac w Miliczu, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nim tam skontaktowac pod numerem telefonu (071) 38-41-305.

Fot. #21: Julian Partyka (jego indywidualnego zdjęcia ciagle nam brakuje).

    #22. Irena Płócienniczak (po meżu Ryś):
       Losy rzucily Irene do Jutrosina, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (071) 38-41-220.

Fot. #22: Irena (Płócienniczak) Ryś (jej zdjęcia ciągle nam brakuje).

    #23. Wiesław Sakałus:
       Losy rzuciły Wieśka do Brzegu Dolnego, gdzie mieszka do dzisiaj. Można z nim się tam skontaktować pod numerem telefonu (071) 319 92 54 lub pod emailem grzecznościowym patronat@hoga.pl.
       Uwadze wszystkich polecam wiersze Wieśka, które można poczytać po kliknięciu na jego nazwisko, czyli po otwarciu jego osobistej strony internetowej.

Fot. #23.

Fot. #23: Wiesław Sakałus (trzeci od prawej). Zdjęcie pokazuje (od lewej): Krystyna Łakoma (widoczna w połowie), Roman Sperzyński, Andrzej Celejowski, Wiesław Sakałus, Jan Defratyka, Julian Partyka.

    #24. Irena Sawczenko (po meżu Słotwińska):
       Losy rzucily Irene do Trzebnicy, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (071) 312-01-32.

Fot. #24.

Fot. #24: Irena (Sawczenko) Słotwińska (w środku, zwrócona prawym profilem). Zdjęcie pokazuje (poczawszy od Ireny - zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara): Hanna Zarakowska, Krystyna Dyla, Danuta Chałupka (słabo widoczna), Wojtek Bancarzewski (odwrócony tyłem - widać tylko tył głowy), żona Wojtka Bancarzewskiego, Władysława Urbańska (siedzi tuż przy Irenie).

    #25. Krystyna Skomra (po meżu Cisowska):
       Losy rzucily Krystynę do Trzebnicy, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (071) 387-11-75.

Fot. #25.

Fot. #25: Krystyna (Skomra) Cisowska. Zdjęcie wykonane w czerwcu 1963 roku.

    #26. Ś.p. Zenon Skowroński:
       Niestety, Zenek odszedl już od nas. Jego grób znajduje się na cmentarzu komunalnym w MIliczu.

Fot. #26: Ś.p. Zenon Skowroński (jego indywidualnego zdjęcia ciagle nam brakuje).

    #27. Emilia Sozańska:
       Mila urodziła się w Żmigrodzie w dniu 7 lipca 1946 roku. Do dzisiaj też mieszka w swoim rodzinnym mieście. Po ukończeniu liceum rozpoczęła swoją karierę zawodową pracą w Szkole Podstawowej w Bychowie. Po roku pracy przyszła na świat jej córka. W dwa lata później urodził się jej syn. W roku 1970 rozpoczęła pracę w Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Żmigrodzie gdzie pracowała przez nastepne 8 lat. Wówczas też rozpoczęła studia na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, Wydział Rekreaci i Turystyki, jednak musiała je przerwać po 3-cim roku z powodów rodzinnych. Następnym krokiem w jej karierze zawodowej było rozpoczęcie pracy w szkolnictwie w 1978 roku, początkowo w administracji, później jako nauczycielka wychowania fizycznego. W międzyczasie ukończyła Studium Nauczycielskie o kierunku wychowanie fizyczne. W szkolnictwie pracowała aż do przejścia na emeryturę w 2002 roku. Przez szereg lat bezskutecznie leczyła wówczas zwyrodnienie lewego biodra. W 1995 roku zmuszona była poddać się wymianie stawu biodrowego. Pomimo tych kłopotów zdrowotnych do dziś pozostaje aktywna i sprawna fizycznie, ciągle działając na arenie sportowej. Faktycznie też sport do dzisiaj jest jedną z pasji Emilii. Emilia działa w Radzie Powiatowej LZS w Trzebnicy oraz w Radzie Miejsko-Gminnej LZS w Żmigrodzie. Inną jej pasją jest uprawianie działki. Uwielbia ona też szycie własnych kreacji. Praktycznie wszystko co ubiera jest jej własnego wykonania. Ma czworo wnucząt. Jej oczkiem w głowie jest najstarszy wnuk o umyśle ścisłym i zainteresowaniach w matematyce, fizyce i chemii. Można się z nią skontaktowac przez numerem telefonu (071) 385-33-63.

Fot. #27.

Fot. #27: Emilia Sozańska (fotografia z 2004 roku).

Fot. #27 (b).

Fot. #27 (b): Emilia Sozańska (pierwsza od lewej). Zdjęcie pokazuje (od lewej): Emilia Sozańska, Krystyna Łakoma, Andrzej Celejowski, Zuzanna Kubiszyn.

    #28. Roman Sperzyński:
       Po ukonczeniu naszego liceum Roman studiowal na Politechnice Wroclawskiej, bedac na tym samym co ja roku Wydzialu Mechnicznego. Politechnike ukonczyl w 1970 roku, otrzymujac tytuly "magister inzynier".
       Po ukonczeniu Politechniki Wroclawskiej losy rzucily Romka do Poznania, gdzie mieszka i pracuje do dzisiaj. Mozna z nim sie tam skontaktowac pod numerem telefonu do pracy (061) 855-24-92 wew. 4 (od 8 do 17), lub pod emailem biuro@rowitex.poznan.pl.

Fot. #28: Roman Sperzyński (jego indywidualnego zdjęcia ciagle nam brakuje).

    #29. Zofia Twarda (po meżu Lorent):
       Losy rzucily Zofię do Zgorzelca, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (075) 77-58-778.

Fot. #29.

Fot. #29: Zofia (Twarda) Lorent (druga od lewej). Zdjęcie pokazuje (od lewej): Danuta Chałupka, Zofia Twarda, Julian Partyka, Zuzanna Kubiszyn, Roman Sperzyński.

    #30. Władysława Urbańska (po mężu Ograbek):
       Losy pozwolily Dziuni pozostac w Miliczu, gdzie mieszka do dzisiaj. Mozna sie z nia tam skontaktowac pod numerem telefonu (071) 38-40-812 lub (0) 695-775-125.


Fot. #30.

Fot. #30. Władyslawa (Urbańska) Ograbek (ta w środku pierwszego rzędu, pomiędzy Zbyszkiem i Wieśkiem). Zdjęcie pokazuje: (pierwszy rząd od lewej): Wiesław Sakałus, Władysława Urbańska, Zbigniew Nęcki, Roman Sperzyński; (drugi i trzeci rząd w kolejności twarzy od lewej): Zofia Twarda, Andrzej Celejowski (ten daleko w tyle), Miga Duklana, Pan Brzuszek (ten z wąsem), Krystyna Łakoma (wystaje spoza Danki), Danuta Chałupka, Emilia Sozańska, Krystyna Dyla (w okularach), Anna Bielecka, Julian Partyka, Jan Defratyka (w niebieskiej koszuli), Lidia Eisler (w czerwonej bluzce).

    #31. Ś.p. Hanna Zarakowska:
       Niestety, Hania odeszła już od nas, padając ofiarą raka piersi. Faktycznie to jej całe życie było ogromnie tragiczne. Przykładowo jej 10-letnia córka na jej oczach wpadła pod koła autobusu i umarła. (Stało się to w drodze powrotnej córki z kościoła wkrótce po pierwszej komunii świętej, kiedy to córka dostrzegła matkę po drugiej stronie ulicy i chciała do niej podbiec.) Grób Hani (a także jej córki) znajduje się na cmentarzu parafialnym w Żmigrodzie.

Fot. #31.

Fot. #31: Fotografia dziewczyn z klasy Pani Hass, wykonana w 1964 roku. Na zdjęciu tym widoczne też są te dziewczyny, których zdjęcia obecnie nie są już możliwe do zdobycia. Przykładowo, z samego przodu siedzi Ś.p. Hanna Zarakowska. Inne osoby ciagle wymagaja opisania. Dla przykladu druga z lewej siedzi Miroslawa Osiecka - obecnie Demianiuk. (Tu chcialbym podziekowac Pani Lucynie Kokot-Folcik, email: L.Folcik@int.pan.wroc.pl, z klasy o jeden rok mlodszej od nas, za pomoc w zidentyfikowaniu tej naszej kolezanki.)

    #32. Irena Ciesielska:
       Losy pozwolily Irenie pozostac w Miliczu, gdzie mieszka do dzisiaj. Jej pasją są zwierzęta. Można się z nią skontaktowac pod numerem telefonu (071) 38-41-220.

Fot. #32: Irena Ciesielska (jej indywidualnego zdjęcia ciągle nam brakuje).
* * *
       Aktualizujmy tą stronę. Apeluję też do każdej koleżanki i każdego kolegi o dosyłanie mi dalszych kontaktów emailowych do tych kolegów i koleżanek z naszego grona, których namiarów ciągle nam brakuje (moje aktualne adresy emailowe wyjaśnione są w punkcie #20 powyżej). Proszę też o weryfikacje, aktualizowanie i poszerzanie własnych danych kontaktowych, opisów, oraz ilustracji, udostępnionych na stronach: niniejszej oraz lo.htm - Nasza Klasa.


Część #D: Filozoficzne uwagi:


#D1. Mamy wiele powodów dla dumy:

       Jeśli dobrze się zastanowić to w związku z czasami w jakich się urodziliśmy i w jakich uczęszczaliśmy do szkoły oraz do liceum mamy wiele powodów do dumy. Poniżej wyliczę najważniejsze z nich:
       1. Nasza młodość wypadaławe wspaniałych czasach których nie daje się porównywać z niniejszymi.
       2. Świat był wówczas bardziej optymistyczny niż obecnie.
       3. Ludzie w czasach naszej młodości przestrzegali zasad moralnych. To w nas wyrobiło silny respoekt to etyki i moralności.


#D2. Dowcip na czasie:

       Ci z nas co często używają emailów i internetu, odnotowali zapewne że dzięki nim po świecie krążą ostatnio najróżniejsze zabawne historyjki i dowcipy. Jedna z nich szczególnie zwróciła moją uwagę, ponieważ jest wysoce na czasie dla naszej sytuacji i wieku. Owa zabawna historyjka ma tytuł "A senior moment" - co można tłumaczyć jako "Góra staruszkowie". Przytaczam ją poniżej dla pośmiania się przez tych z nas co znają język angielski. Oto ona:
       A very self-important fresh college student attending a game of rugby, took it upon himself to explain to a senior citizen sitting next to him why it was impossible for the older generation to understand his generation."You grew up in a different world, actually an almost primitive one," the student said, loud enough for many of those nearby to hear. "The young people of today grew up with television, jet aeroplanes, space travel, man walking on the moon, our spaceships have visited Mars. We have nuclear energy, electric and hydrogen cars, computers with light-speed processing and….. ", pausing to take another gulp of beer. The Senior took advantage of the break in the student's litany and said, "You're right, son. We didn't have those things when we were young........ so…… we invented them. Now, you arrogant little sh*t, what are you doing for the next generation?" The applause was resounding...


Część #E: Podsumowanie, oraz informacje końcowe tej strony:


#E1. Zasady przyjete w zapisie tej strony:

       Jak dla wszystkiego co jest nowo-tworzone w naszym swiecie, podczas sporzadzania tej strony musialem przyjac okreslone zasady jej zapisu. Ponizej postaram sie wiec wyjasnic jakie te zasady sa:
       A. Własna strona autobiograficzna. Dla tych uczestników naszej klasy, którzy zechcą posiadać własną stronę internetową prezentującą jakieś informacje jakie są gotowi dzielić z innymi, przykładowo ich dokładniejsze życiorysy, lub zdjęcia, ja ochotniczo przygotuję dla takie strony uruchamiane tutaj z "Menu 1". Te osoby, którym przygotowałem już takie odrębne strony, w "Menu 1" wyróżnione zostały białym kolorem liter, zaś w tekście pisanym wyróżnione zostały zielonym kolorem internetowych linków.
       B. Aktualne zdjęcia. Te osoby, dla których dostępne jest już chocby jedno nowe zdjecie (tj. wykonane relatywnie niedawno) jakie może zostać zaprezentowane na odrębnej zadedykowanej im stronie, w "Menu 1" wyróżnione zostały białym kolorem liter.
       Warto tutaj jednak odnotowac, że dawny wyglad wiekszosci z nas uwieczniony został na historycznych już zdjęciach pokazanych na stronie Liceum Ogólnokształcące w Miliczu dostępnej poprzez kliknięcie na nią np. w "Menu 1".
       C. Tytuły. Dla informacji postaram sie przytaczać oficjalne tytuły lub stopnie dla tych osób z naszej klasy, którym jakies tytuły oficjalnie przyznano. Oczywiscie warunkiem przytoczenia owych tytulow czy stopni na niniejszej stronie jest, ze ja zdołałem jakos się o nich dowiedzieć.
       D. Nazwiska panieńskie. Dla kobiet z naszej klasy w tekście używam ich obu nazwisk, jedno z nich piszac w nawiasie. Jesli w nawiasie podaje ich byle nazwisko panienskie, wówczas je przytaczam juz bez dalszych objasnien (nazwisko to wszakze pamiętamy z liceum). Jesli jednak w nawiasie przytaczam ich obecne nazwisko, wowczas tez zaznaczam w tym samym nawiasie ze jest to ich nazwisko po mężu. Natomiast w "Menu 1" dla skrótu używam jedynie ich nazwisk panieńskich.
       E. Prywatność. Proszę też odnotować, że z uwagi na "Privacy Act" trochę się boję przytaczać na tej stronie adresów uczestników naszej klasy, jeśli nie otrzymałem od nich wyraźnego zezwolenia aby ich adresy otwarcie podać. Jednak w wielu przypadkach ja mam już te adresy i dla uczetników naszej klasy w każdym momencie czasu jestem w stanie udostępnić adres ich byłych przyjaciol i kolegow z klasy. Dlatego jeśli ktoś chce otrzymać czyjś adres, proszę do mnie napisać email, a ja natychmiast go przyślę. Należy jednak odnotować, że ów adres podaję poniżej we wszystkich tych wypadkach, kiedy jest on jedynym kontaktem jakim dysponuję do danego absolwenta naszej klasy. Natomiast numery telefonu i emaile przytaczam bez ograniczeń, ponieważ ich otwarte udostępnianie kontunuuje tradycję książek telefonicznych i list adresowych, stąd praktycznie nie narusza zbytnio niczyjej prywatności.


#E2. Polskie literki:

       W tekście tej strony starałem się używać polskich literek. Szybko jednak odnotowałem, że nie każdy serwer poprawnie koduje i przesyla owe litery (np. serwer www.nrg.to deformuje polskie litery i uniemożliwia ich odtworzenie nawet na poprawnie nastawionych komputerach z Polski jakie używają systemu operacyjnego "Windows XP"). Ponadto komputery zdają się wyświetlać poprawnie polskie literki tylko jeśli albo używają systemu operacyjnego "Windows XP", lub jeśli ich Internet Explorer został na nie ustawiony. (Aby ustawić swoją przeglądarkę "Internet Explorer" na poprawne odczytywanie polskich liter, trzeba kliknąć na pozycję w jej menu oznaczoną "Widok" (po angielsku "View"), zaś potem na opcję oznaczoną "Kodowanie" (po angielsku "Encoding"). Kiedy zaś otworzy się submenu "Dalsze" ("More") z odmiennymi alfabetami, wybrać trzeba i włączyć kliknięciem alfabet oznaczony "Srodkowoeuropejski (Windows)" (po angielsku "Central European (Windows)").) Gdyby jednak i takie ustawianie nie pomogło, wówczas na wszelki wypadek informuję, że jeśli u kogoś w miejscu literek na ekranie pojawiają się jakieś dziwne znaczki, to zapewne oznacza, że jego komputer nie wyświetla prawidłowo polskich literek. W takim przypadku dobrze jest wiedzieć, że wyświetlane znaczki oznaczają co następuje:
"ą" = "a" z ogonkiem, "Ą" = "A" z ogonkiem,
"ć" = "c" z kreską, "Ć" = "C" z kreską,
"ę" = "e" z ogonkiem, "Ę" = "E" z ogonkiem,
"ł" = "l" przekreślone, "Ł" = "L" przekreślone,
"ń" = "n" z kreską, "Ń" = "N" z kreską,
"ó" = "o" z kreską, "Ó" = "O" z kreską,
"ś" = "s" z kreską, "Ś" = "S" z kreską,
"ź" = "z" z kreską, "Ź" = "Z" z kreską,
"ż" = "z" z kropką, "Ż" = "Z" z kropką.
       Oto wykaz polskich literek jakie mogą wystąpić w moich tekstach:
ą ć ę ł ń ó ś ź ż (małe polskie literki)
a c e l n o s z z (łacińskie i angielskie odpowiedniki małych polskich literek)
Ą Ć Ę Ł Ń Ó Ś Ź Ż (duże polskie litery)
A C E L N O S X Z (łacińskie i angielskie odpowiedniki dużych polskich liter).
       Powinienem tutaj dodać, że po odnotowaniu mizernych efektów moich eksperymentów z użyciem polskich literek, wcale teraz się nie spieszę z przeredagowaniem na polskie literki tej części totaliztycznych stron które oryginalnie pisane były alfabetem angielskim (łacińskim).


#E3. Osobista kopia tej strony trzymana we własnym komputerze:

       Jeśli ktos zechece często zaglądać do niniejszej witryny internetowej, wówczas dobrze jest skopiować ją całą do swojego własnego komputera. Wszakże w przypadku posiadania takiej prywatnej kopii tej witryny, nie jest się już zależnym od dostępu do internetu w przypadku każdej chęci ponownego zaglądnięcia do tej strony lub oglądnięcia którejś z pokazanych na niej ilustracji. Nie jest też już wówczas konieczne znoszenie owego potopu najróżniejszych banerow reklamowych, jakimi strony internetowe utrzymywane na darmowych serwerach są nieustannie zalewane. Na przekór że z pozoru może ono wydawać się trudne, faktycznie sporządzanie takiej własnej repliki niniejszej witryny internetowej jest relatywnie proste. Dla tych więc którzy zechcą sporzadzić sobie taką replikę w swoim własnym komputerze, niniejszym opisuję krok po kroku, jak tego dokonać. Oto owa intrukcja postępowania:
     #G0. Gotowa replika źródłowa? (i to bez banerów). Jedna mała informacja, zanim w punktach #G1 do #G8 poniżej przytoczę dokładną procedurę sporządzania sobie samemu źródłowej repliki niniejszej strony. Mianowicie, pod niektórymi adresami podanymi w "Menu 3", taka źrółowa replika niniejszej strony, wraz z wszystkimi jej folderami, plikami, ilustracjami, itp., a na dodatek pozbawiona banerów reklamowych, czeka w formacie ZIP, gotowa do załadowania do Twojego własnego komputera. Wszystko co musisz uczynić aby ją sobie załadować, to w "Menu 1" kliknąć na pozycję "źródłowa replika tej strony". Spróbuj to uczynić, bowiem taka źródłowa replika być może jest nawet dostępna pod niniejszym adresem. Kiedy zaś taka replika w ZIP załaduje się już do Twojego komputera, jedyne co należy uczynić to UNZIPować ją na Twój dysk twardy. Po UNZIPpowaniu uformuje ona odrębny folder, w którym znajdziesz nowy folder o nazwie "a_pajak", zaś w owym nowym folderze będą zawarte gotowe do użycia wszystkie pliki, podfoldery i ilustracje, wymagane dla uruchamiania i oglądania niniejszej strony. (W przypadku jeśli masz już na swoim dysku twardym folder zwany "c:\a_pajak" z innymi moimi stronami źródłowymi, wystarczy abyś z owego nowego foldera "a_pajak" poprzerzucał wszystkie pliki i podfoldery do posiadanego już wcześniej foldera "c:\a_pajak".) Po tej informacji, wróćmy teraz do owej procedury przygotowania przez Ciebie samego źrółowej repliki niniejszej strony. Oto ona:
     #G1. Stworzyc nowy folder (zbior) na dysku twardym "c:". Folder ten bedzie zawieral niniejsza strone (a ewentualnie takze dowolne inne moje strony). W tym celu wystarczy uruchomic "Windows Explorer", oraz stworzyc nowy folder na swoim dysku twardym. Dobrze jest folder ten nazwac w taki sposob, aby wyraznie odroznial sie od innych typowych folderow z owego dysku twardego, np. nazywajac go "a_pajak" (lub "archive_pajak"). Folder ten bedzie pozniej uzywany do przechowywania wszystkich tych stron internetowych z niniejszej witryny, ktore ktos zechce zawsze miec pod reka.
     #G2. Stworzyc nowe pod-foldery (podzbiory) we wnetrzu foldera "a_pajak" (lub "archive_pajak"). Owe pod-foldery beda zawieraly poszczegolne grupy zdjec ukazywanych za posrednictwem niniejszej strony internetowej, a nalezacych do poszczegolnych kolegow. Generalna zasada tworzenia owych pod-folderow jest, ze otrzymuja one nazwy zapisane wylacznie malymi literkami lacinskimi, jakie skladaja sie z nazwiska, kreski podkreslajacej, imienia osoby ktorej zdjecia pod-foldery te przechowuja (odnotuj ze w nazwach tych pod-folderow nie uzywa sie polskich literek). Przykladowo, dla przechowywani moich zdjec utworzyc trzeba podfolder pajak_jan, z koleri dla przechowywania zdjec Wieslawa Sakalusa utworzyc trzeba pod-folder nazywajacy sie sakalus_wieslaw. Ponadto utworzyc trzeba kilka "systemowych" podfolderow, ktore przechowuja wspolne zdjecia. Oto wykaz nazw pod-folderow (podzbiorow) "systemowych" wykorzystywanych przez niniejsza witryne internetowa:
     fotki - zawiera on zdjęcia kwiatków pokazywanych w miejscach gdzie później mają być włączone jakies konkretne zdjęcia, zdjęcia uczestników naszej klasy pokazane na niniejszej stronie głównej, a także zdjęcie "księgi uwag".
      W celu stworzenia tych pod-folderow wystarczy uruchomic "Windows Explorer", oraz wygenerowac nim wymagane pod-foldery we wnetrzu foldera "a_pajak" (lub "archive_pajak").
     #G3. Zachowac kod zrodlowy tej strony w swoim folderze "a_pajak". W tym celu trzeba "kliknac prawym przyciskiem" swojej myszy, kiedy sie wskazuje na jakikolwiek obszar zadrukowany tej strony (np. wskazuje tutaj). Male menu powinno sie pojawic, ktore ma pozycje "View Source". Kliknij na ta pozycje, tak ze kod zrodlowy tej strony pojawi sie w edytorze tekstu nazywanym "Notepad". Kliknij na "File" menu w tym "Notepad" i wybierz opcje "Save As...". Zachowaj kod zrodlowy ze swojego "Notepad" uzywajac nazwy pliku "index.htm" jako "File name" tego kodu, zas podajac folder "c:\a_pajak" jako "Save in" miejsce dla zachowania tego kodu. Odnotuj ze strony wywolywane z niniejszej strony nalezy zachwywac pod nieco innymi nazwami, mianowicie: "projekt_zyciorysu.htm" dla strony Objaśnienia, "lo.htm" dla strony Nasze Liceum, "mozajski.htm" dla strony Aleksander Mozajski, "milicz.htm" dla strony Milicz, oraz "wszewilki.htm" dla strony Wszewilki. Aby zachowac tekst przesuwnego "Menu 2", koniecznym jest napierw jego oddzielne wyswietlenie poprzez kliknięcie na symbol "menu.htm" widniejący tuz pod nim. Dopiero potem menu to mozna zachowac (w sposob identyczny jek wszystkie strony opisane powyzej) pod nazwa "menu.htm".
     #G4. Zachowac ilustracje. Kliknij prawym przyciskiem myszy na kazda ilustracje z tej strony lub ze stron z nia zwiazanych, potem wybierz opcje "Save Picture As". Ilustracje ze stron z notkami autobiograficznymi zachowaj w pod-folderze osob jakich zdjecia te dotycza. Natomiast zdjecia kwiatkow i Wroclawia zachowaj w pod-folderach "kwiatki" oraz "wroclaw". (Odnotuj ze kazda ilustracja wskazuje u dolu ekranu sub-folder w jakim musi byc zachowana.)
     #G5. Wyswietlic ta strone w swoim komputerze. Po zachowaniu tej strony, daje sie ona wyswietlic w dowolnej chwili we wlasnym komputerze, poprzez zwykle wycelowanie na plik "index.htm" (tj. wycelowanie na kod zrodlowy tej strony) uzywajac w tym celu "Windows Explorer", oraz nastepne podwojne klikniecie na owym pliku. (Mozna tez ja wyswietlic poprzez wycelowanie na nie "Windows Explorer" i przycisniecie klawisza "Enter".) Strony zwiazane z niniejsza hyperlinkami, mozna wyswietlac albo poprzez klikniecie na owe hyperlinki kiedy ta strona jest pokazana na ekranie komputera, albo tez poprzez klikniecie z "Windows Explorer" odpowiednio na "lo.htm", "zyciorysy.htm", lub "wroclaw.htm".
     #G6. (Warunkowo) pousuwac banery. Darmowe serwery z jakich ja korzystam, zwykle wprowadzaja kody banerow do kodu zrodlowego stron jakie na nich sa wystawiane (czesto kody tych banerow zawieraja tez dokuczliwe bledy jakie staraja sie utrudniac ogladanie owych stron). Jesli benery te kogos irytuja, wowczas w kodzie zrodlowym zachowanym we wlasnym komputerze daje sie je pousuwac. Aby powycinac te bannery, nalezy najpierw zidentyfikowac ich kody (albo przez znalezienie adresu referowanego w owym kodzie i zaczynajacego sie od "http://...", albo poprzez wypatrzenie komentarza oznakowujacego poczatek i koniec danego bannera i zwykle zaczynajacego sie od slow "banner insertion ...").
     #G7. (Warunkowo) aktualizować swoją replikę tej strony. Jeśli kogoś szczególnie interesują opisy zawarte na niniejszej stronie internetowej, wówczas co jakiś czas (np. co kilka miesięcy) warto sprawdzać w internecie, czy opisy te nie zostały dodatkowo udoskonalone. Jeśli zaś się odkryje, że internetowa wersja tej strony została wyraźnie udoskonalona, wówczas tą udoskonaloną wersją można z łatwością zastąpić posiadaną przez siebie nieco starszą replikę. W tym celu wystarczy nazwę swojej starej repliki poprzedzić np. słowem "stara_", a następnie na jej miejsce skopiować i zachować nową wersję tej strony pod oryginalną nazwą jaką nosi ona w internecie, a jaką wskazałem w punkcie #G3 powyżej.
     #G8. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości w owym replikowaniu, warto zaglądnąć na odrębną stronę w całości poświęconą dokładnemu wyjaśnieniu powyższej procedury replikowania moich witryn internetowych we własnym komputerze. Owa dodatkowa strona uruchamiana jest z Menu 2 gdzie występuje pod nazwą Replicate.


#E4. Inne strony jakie posiadają związek tematyczny z niniejszą:

      

Owe inne strony które też posiadają związek tematyczny z niniejszą nasza stroną, to (kliknij na wybraną z nich aby ją odwiedzić):


#E5. Odnotujmy że strona ta kiedyś była dostępna w internecie pod szeregiem odmiennych adresów, z których jednak ją już wydeletowali:

       Aby pomniejszyć swoje koszta, do udostępniania tej strony używam wyłącznie darmowych serwerów. Dlatego często strona ta zostaje z nich wydeletowana. Dla informacji podaję więc tutaj wykaz adresów pod którymi niniejsza strona kiedyś była dostępna, jednak późniejsze jej testowanie wykazało że obecnie już jej tam NIE ma. Oto owe adresy:
mozajski.i6networks.com/1964,
wroclaw.i6networks.com/1964,
free.7host02.com/sheep/1964,
www.nrg.to/newzealand/1964,
n.1asphost.com/1970/1964,
wroclaw.free2w.com/1964,
milicz.fateback.com/1964,
1970.netfirms.com/1964,
jan-pajak.com/1964,
aliens.f2g.net/1964,


#E6. Zapiszmy sobie w swym komputerze adresy pod jakimi można znaleźć egzemplarze tej strony:

       Podobnie jak wszystkie inne maszyny, komputery mają tendencje aby czasami nawalać - szczególnie kiedy je pilnie potrzebujemy. Ponadto, strony które ja wykonuję są wystawiane wyłącznie na owych "darmowych serwerach" - tj. wystawiane w taki sposób, aby za nie mi nie przysyłano słonych rachunków do płacenia. Dlatego sporo adresów pod którymi niniejsza strona była kiedyś wystawiana, z upływem czasu zostawało wydeletowane. Podczas najnowszej aktualizacji tej strony (której data wskazywana jest u góry nad jej "Menu" a także na samym jej końcu) była ona ciągle dostępna pod kilkoma następującymi adresami. Jej główna kopia była dostępna pod adresem: Natomiast identyczne do niej kopie rezerwowe dostępne były m.in. pod adresami: Aby zawsze mieć pod ręką owe adresy, rekomendowałbym aby sobie je skopiować i potem wkleić do jakiegoś pliku z adresami który trzymamy we własnym komputerze.
* * *
Data (dosyć spontanicznego) założenia niniejszej strony: 5 czerwca 2004 roku.
Data jej najnowszego aktualizowania: 12 grudnia 2009 roku.
(Sprawdź w "Menu 3" czy już istnieje nawet jej nowsza aktualizacja!)
* * *
Oto wskazania licznika odwiedzin tej strony:
Counter